Szatan – wróg człowieka

Na ostatniej konferencji gościliśmy ojca Łukasza Mścisławskiego z zakonu Dominikanów we Wrocławiu, który poprowadził nas przez temat „Szatan wróg człowieka”. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z ogólnego działania złego w naszym życiu. Faktem jest to, że szatan bardzo nienawidzi człowieka, ponieważ Bóg nas bardzo kocha, jako nasz Ojciec, a on się wyrzekł Ojca.

Ojciec Łukasz przypomniał nam o ważnych sprawach, m.in. że szatan NIE jest anty-Panem Bogiem, jest to stworzenie – stworzone przez Stwórcę. Nie może więc być on przeciwnikiem Boga. Jest rywalem np. dla archaniołów, bo sam kiedyś był aniołem, ale nigdy nie był Bogiem.

Szatan nie jest przeciwieństwem Boga, bo Bóg jest Dobrem. Zło to nie jest przeciwieństwo dobra – to jego brak. Diabeł chciałby mieć taką władzę jaką ma Bóg, ale z drugiej strony chciałby się pozbyć wszystkiego co Bóg stworzył. Pozbył się wrażliwości, mądrości, światła – używa jedynie intelektu na swój własny użytek – jest egoistą, zakręconym na swoim własnym punkcie. Najchętniej wypełniłby sobą wszystko – jego pragnieniem jest zabicie w nas wszystko co przypomina Boga.

Zły duch to byt anielski – tzn. ma samą duszę, a sam z siebie ciała nie ma – nie jest to pojedynczy byt, ale cały gatunek.
Jego rola to wpajanie nam całej ilości kłamstw i straszenie – ale my mając wolną wolę możemy dawać złemu pozwolenie na takie działania lub się temu przeciwstawiać. Wszystko zaczyna się od momentu, kiedy człowiek wchodzi w dialog z kusicielem jak zrobiła to Ewa w raju – dała sobie wmówić, że Bóg chcę ją czegoś pozbawić, mimo, że była święta miała wolną wolę i dała się skusić słowom diabła. Wchodząc w dialog z ojcem kłamstwa postawiła siebie na straconej pozycji. My mamy moc przeciwstawiania się złemu, na mocy chrztu świętego możemy  w imieniu Jezusa nakazać odejść złemu duchowi. Stanowczo, bez obrażania, bez wchodzenia w dyskusję. Tylko i wyłącznie z mocą Bożą – bo kiedy jesteśmy blisko Boga jesteśmy bezpieczni. Co nie oznacza, że nie będziemy przechodzić udręk, ale w momencie kiedy mówimy STOP złemu to jednocześnie dajemy przystęp Bogu. I on może działać.

Czasami Bóg dopuszcza działanie złego, ale tylko po to żeby wyciągnąć z tego jeszcze większe dobro.

Łk 10, 19-20
„ Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi; Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”

W walce z szatanem ważna jest koncentracja na BOGU – nie na złym. Jeśli ja wierzę w moc Chrystusa i tym żyję to zły odejdzie. Nie wolno wpaść w pychę, że to my działamy, to zawsze Bóg walczy w nas, należy pamiętać, że to Jezus wyrwał nas z ramion śmierci.

Ojciec Łukasz zadał każdemu z nas ważne pytanie:

Czy ja pragnę przyjąć to zwycięstwo Jezusa?

Czy żyję tak naprawdę Jezusem, żebym miał/a tę moc wypędzania złego?

Jak walczyć ze złym?

  • Modlitwą – dzięki niej przybliżamy się do Boga, rodzi się w nas więcej ufności
  • Miłością – kiedy wzrastasz w miłości, oddajesz swoje serce Bogu – to diabeł zaczyna się bać. Dlatego musi w nas rosnąć miłość, aby Duch Święty posiadał mnie całego, bo Jezus kocha Duchem Świętym.
  • Sakramentem pokuty – po każdym grzechu rozwija się rana, diabeł atakuje w te miejsca, w których jesteśmy słabi. A sakrament pojednania uzdrawia te rany.
  • Eucharystią – wzrasta w nas moc Boga, łączymy się z Chrystusem.

Musimy pamiętać, że im bliższa nasza relacja z Bogiem, tym więcej zabiegów manipulacyjnych doświadczymy ze strony złego. Musimy mieć świadomość naszych zranień, przez które zły może mieć do nas dostęp. Bóg musi nam pokazać te nasze słabe miejsca, te zranienia, a my w chwili gdy zaprosimy tam Pana Boga, Jezusa to te miejsca staną się źródłem błogosławieństwa- co nie znaczy, że nasze kłopoty miną, ale te rany nie będą nas niszczyły.
Diabeł chce zostawić w nas „serce kamienne”, chce żebyśmy byli marionetkami w jego rękach. Dlatego należy pamiętać o wspólnej modlitwie, wielbieniu Boga, bo to zły zabiega o naszą uwagę. W modlitwie, którą nas nauczył Jezus Chrystus mówimy „ Ojcze Nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje..”. Niech więc wielbienie Boga będzie na pierwszym miejscu.
Jezus zawsze był nastawiony w pierwszej kolejności na Boga, dużo z Nim rozmawiał, przebywał w Jego obecności.

I odpuść nam nasze winy,

jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.”

W tym fragmencie modlitwy również jest wskazówka jak walczyć ze złem.

PRZEBACZ.

W imię Jezusa Chrystusa przebaczaj. Jezus nakazywał „ Módlcie się za nieprzyjaciół” Może jest to dla nas trudne, ale dla Boga nie ma niczego niemożliwego, jeśli odda mu się wszystko z czym sobie nie radzimy.
Dziękujmy za innych, nie ustawajmy w wielbieniu, nie ustawajmy w modlitwie, miłości. Bo Zły traci wtedy swoją moc, którą i tak dał mu Bóg. On tak bardzo nie może przeboleć tego, że ktoś tak Wielki go stworzył.

 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich

List do Efezjan 6, 12

Kategorie / tagi

Poprzedni i następny

Anioły – wysłannicy Boga

I Konferencja – Rozeznawanie duchów

Podobne wpisy