Przetrwaliśmy z Jezusem

Kryzys we wspólnocie trwał już ładnych parę lat, jak nie więcej. Było ciężko, niestabilnie albo rutynowo. Jakby we mgle nie było widać jasnych perspektyw, a nawet bardziej widoczny był koniec niż jakakolwiek przyszłość. Pamiętaliśmy tylko tę pierwszą miłość i pierwsze świetlane początki wspólnoty z przed 30 lat i te pierwsze porywy serc i tłumy na spotkaniach. To nas trzymało przy życiu. Nie zapomnieliśmy też tego, czego się nauczyliśmy przez lata formacji we wspólnocie:

  • Kryzys może być twórczy,
  • Spotykamy się dla Jezusa – On jest w centrum naszej uwagi;
  • Chce nam przez to coś powiedzieć (jeszcze nie wiemy co), ale
  • Bez Niego nic nie możemy.

Zatem trwaliśmy często wbrew nadziei i wyczekiwaliśmy, co będzie dalej. Nie było łatwo. Już na początku minionego roku było jasne, że coś się musi zmienić, bo to już drugi rok tej niepewności, było i szło ku gorszemu. Grupa skurczyła się do paru osób a w dodatku podzieliła się. Główna prowadząca postanowiła realizować się poza grupą, a inni nie widzieli szansy na przetrwanie bez lidera. Było smutno, niepewnie i apatycznie, a jednak spotykaliśmy się nadal, aby nieustannie się modlić o zmianę tej sytuacji, o nowe perspektywy o nowych członków i opiekuna, który byłby bardziej zaangażowany i swoim namaszczeniem kapłańskim osłaniałby nas od złego.
I tak trwaliśmy na modlitwie z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. Codziennie ktoś modlił się na różańcu, co tydzień na spotkaniach całą grupą, co miesiąc na Eucharystii w naszej intencji. Już prawie dwa lata z determinacją prosiliśmy Pana za naszą wspólnotę i wreszcie….

W połowie minionego roku pojawiła się niespodzianka. Prawie z dnia na dzień z zewnątrz padła propozycja zorganizowania kilkugodzinnego czuwania przed zesłaniem Ducha Świętego dla kilku wspólnot Wrocławia w naszej parafii, w naszym kościele św. Michała Archanioła.
W tak malej grupie, przy tak małych możliwościach, prawie żadnych, (brak diakonii muzycznej, sprzętu, prowadzącego), w tak krótkim czasie? Jak to wykonać? Tak, nas zaskoczyć mógł tylko Duch Święty i co więcej dwie osoby (bez wyobraźni?) odpowiedziały „tak”. I stało się…

Działanie Ducha Świętego było aż nad wyraz namacalne w samej organizacji, w pokonywaniu przeszkód, w charyzmatycznej modlitwie i śpiewie prowadzących gości z kościoła oo Dominikanów i w naszej gościnności. To było coś, czego w najśmielszych planach nie ogarnęlibyśmy, ale to był dopiero początek przemian. Nasza mała wspólnota stała się jednością jak nigdy dotąd. Nagle zapragnęliśmy w większości pojechać razem na rekolekcje wakacyjne, odbyć pielgrzymkę duchową do Częstochowy, wyjechać na rekolekcje ewangelizacyjne do Lichenia i z niecierpliwością czekaliśmy końca wakacji, aby się znowu spotkać w pełnym składzie we wrześniu.
We wrześniu 2014 roku wszystko stało się NOWE. Nowy ksiądz proboszcz Bolesław Kaźmierczak wyznaczył na opiekuna grupy księdza Pawła Druszcza i po nowemu zaczął nas słuchać i podejmować inicjatywy. Przez prawdziwe zaangażowanie wszystkich członków, zrozumienie i wspólnotę celów oraz działań osób odpowiedzialnych przybywa nam nowych członków i sympatyków.

Można się z nami kontaktować poprzez stronę:

Wspólnota Odnowy w Duchu Świętych Michael

oraz profil na facebooku:

michaelwroclaw

Zapraszamy na spotkania wspólnoty w każdy wtorek o godzinie 19.00
SALEZJAŃSKI DOM MŁODZIEŻOWY UL. Bolesława Prusa 78, Sala Nr 3, Parter.

W każdy drugi wtorek miesiąca zapraszamy na godz. 18.00 na Mszę świętą o uzdrowienie i uwolnienie, adorację oraz modlitwę wstawienniczą.

Od dnia 10 marca 2015 roku rozpoczynamy Seminarium Odnowy Wiary, jest to cykl spotkań traktujących o wierze i relacji człowieka do Boga, o grzechu i nadziei na zbawienie, o Jezusie Chrystusie i Duchu Świętym, który prowadzi wierzących.
Szczegóły na ulotkach oraz na: http://michael.odnowa.org/seminarium-odnowy-zycia/

Bogusława Walczyk
Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym MICHAEL
we Wrocławiu ul. Bolesława Prusa 78

Kategorie / tagi

Poprzedni i następny

Agnieszka

Ania

Podobne wpisy