Po tygodniowych rekolekcjach

Gdy poświęcimy swój czas na rekolekcje, Pan Bóg czyni w naszych oczach i w rzeczywistości wszystko nowe.
Na nowo poznajemy współuczestników rekolekcjo, chociażbyśmy się znali od lat.
Na nowo odkrywamy swoje powołanie i dary, które otrzymaliśmy od Ducha Świętego
Na nowo odczytujemy Słowo Boże, które już nieraz czytaliśmy. Rozumiemy je pełniej, głębiej, a Ono też czyta nas na nowo, gdy odnosimy je do naszego życia.
Przez to odnawiamy i pogłębiamy nasze relacje z Bogiem.
Na rekolekcjach naszej wspólnoty Michael, które odbyliśmy w dniach 21-27.01.2018r. w Bystrej Podhalańskiej pod opieką ks. Jerzego Gonty, mieliśmy sporo czasu i wyjątkową okazję do odnalezienia i poznania tych ww. nowości. Można by powiedzieć, że Pan Bóg otworzył nasze oczy na wiele spraw i poszerzył nasze granice patrzenia, widzenia, rozumienia i działania. Na przykład niektórzy z uczestników po raz pierwszy dostrzegli, że mogę więcej dawać z siebie wspólnocie niż dotychczas. Jedni po raz pierwszy zaczęli modlić się uwielbieniem, językami, inni spróbowali prowadzić taką modlitwę dla całej grupy. Jeszcze inne osobe po raz pierwszy  odważyły się czytać Słowo na mszy przy ambonce, inne zaśpiewać psalmy, inne stanąć przy ołtarzy, a jeszcze inne wyjść z ostatnich ławek i stanąć twarzą w twarz przed Panem Jezusem w monstrancji, a nawet zatańczyć dla Pana Jezusa.
Poznawaliśmy się na nowo od tych lepszych stron. Poznawaliśmy nasze talenty, wrażliwość, empatie i podobieństwa pod wieloma względami, ale też i nasze słabości, gdy szczerze i z ufnością otwieraliśmy się na siebie w małych grupkach dzielenia. Poznaliśmy też całe bogactwo osobowości, dobro i delikatność naszego opiekuna ks. Jerzego, jego pasję do dawania siebie innym, jego niespożyty żar miłości do Boga i ludzi, jego radość życia i silną wiarę.
Działanie Ducha Świętego było namacalnie widoczne na każdym kroku, nie tylko w ciepłych spojrzeniach na „dzień dobry”, ale szczególnie w modlitwie uwielbienia na koniec dnia, kiedy to przy pięknym prowadzeniu naszej jednoosobowej diakonii muzycznej w osobie Bożenki, modliliśmy się śpiewem i modlitwą spontaniczną, dziękczynną za cały dzień i wszystkie dary Bożej dobroci.
Uczyliśmy się też śpiewać, aby być jednością i jak najpiękniej wyrażać swoją miłość do Boga. Ja, właśnie przez śpiew naszej siostry Bożenki, przez jej natchniony głos i dobór pieśni, doznałam szczególnego dotknięcia Ducha Świętego, które wywołało moje wzruszenie aż do łez włącznie. Przez to poznałam, jakim jest ona darem dla wspólnoty i jak Duch Święty nią się pięknie posługuje. Chwała Panu za to i za całą wspólnotę, która jest darem nie do przecenienia dla nas wszystkich.
Wdzięczna rekolektantka Bogusia W.

Kategorie / tagi

Poprzedni i następny

Z OKAZJI ROZPOCZĘCIA WIELKIEGO POSTU

Podobne wpisy