Modlitwa Słowem Bożym

Kolejna konferencja wygłoszona przez Tomka nosiła tytuł „Modlitwa Słowem Bożym”.

Jak Tomek słusznie zauważa cytując św. Hugona całe Pismo Święte mówi o Chrystusie i w Nim się wypełnia. Cały Stary Testament znajduje wypełnienie w Nowym, a Nowy jest ukryty w Starym. Potrzebujemy pomocy Ducha Świętego by objawiał nam wielka Tajemnice Bożą ukryta w Piśmie. Potrzebujemy Ducha Świętego by żywe Słowo Boże nie stało się tylko martwą literą. Kościół w konstytucji Dei Verbum podkreśla, że cały czas rozwija się i nabiera dojrzałości w kwestii Pisma. W tej samej konstytucji Kościół naucza również, że Pismo Święte jest nieomylnym nauczycielem Prawdy prowadzącej do Zbawienia.

Pismo Święte uczy o Prawdzie i prowadzi do niej. Uczy bezbłędnie. Ponieważ Pismo Święte nie zawiera Prawdy nie musimy się trudzić by Go bronić przed rozmaitymi autorytetami naukowymi. Pismo bowiem nie jest encyklopedią, dogmatem, prawdą objawioną.  Jest napisane przez ludzi pod natchnieniem Ducha Świętego.

Modlitwa Słowem Bożym przypomina cykl życia. Najpierw jest zarodek, który dojrzewa do fazy płodowej, potem rodzi się mały człowiek. Z e słuchania przechodzimy do działania, a słowo usłyszane staje się Słowem Wcielonym. Najpierw słuchamy Słowa a później zaczynamy Nim żyć. Aby słuchać należy nastawić uszu, należy trwać w ciszy. A Słowo gdy Mu na to pozwolisz powoli przejmie kontrolę nas twoim życiem.

Jeśli Słowo Boga jest dla nas rzeczywiście Jego Słowem, to każde inne słowo jest tylko wstępem do Niego. Wszystkie słowa świętych, modlitwy, litanie i westchnienia mogą być tym co oddziela Cię od Słowa. Jednak dwie najważniejsze modlitwy są zawarte w Piśmie: Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo. Są też piękne Psalmy.

Słowo Boże pomaga nam i uwalnia nas od dotychczasowego życia. Od naszych przyzwyczajeń i przywiązań. Robi to delikatnie i subtelnie. Daj się uwieść Słowu Bożemu.

Jeśli to SA zbyt ambitne plany dla Ciebie na dzisiaj, to pamiętaj, że Słowo Boże rośnie w tobie jak dzieciątko w łonie matki, jak relacja dwojga ludzi. Jeśli będziesz wierny takim spotkaniom, nabierzesz ochoty na poświecenie im więcej czasu. Nie dlatego, że przywykniesz ale dlatego, że przesiąkniesz Słowem.

Wspomnieliśmy o słuchaniu. Serce potrzebuje spokoju by słuchać Słowa. Nasze zmysły nie ułatwiają mu zadania. Ciągle o coś krzyczą, ciągle podnoszą głos. Chce nam się jeść, coś obejrzeć czegoś dotknąć. Aby słuchać Słowa musimy postarać się o nie słuchać zmysłów. Aby dostąpić spokoju musimy zapanować nad łakomstwem zmysłów.

Należy tez zapanować nad sercem, które jest zdolne do różnych afektów. W tym przypadku przydała by się rada kogoś z zewnątrz. np. kierownika duchowego. Jest to ktoś kto zna nasze serce i komu jesteśmy posłuszni. A posłuszeństwo prowadzi do cnoty jaką jest pokora.

Zostaje jeszcze umysł. Ten ciekawski narząd, który biegnie za błyskotkami tego świata. Ciągle potrzebuje newsów, ciekawostek w wyniku czego marnujemy czas i siły na gonienie za rzeczami materialnymi.

Należy być więc czujnym jak żołnierz na warcie.

Załóżmy że jesteśmy skupieni i wyciszeni. Jak sprawdzić czy jest to prawda. Sprawdźmy co zapamiętaliśmy z przeczytanego tekstu. Jeżeli nadal jesteśmy rozproszeni jest kilka sposobów na  skupienie się na Piśmie:

  1. Ucz się Słowa Bożego na pamięć
  2. Przepisuj czytany tekst
  3. Tłumacz teksty z oryginału lub języków nowożytnych
  4. Dokonaj gramatycznego, logicznego bądź leksykalnego rozbioru zdań

Kluczem do sukcesu jest wytrwałość i skrupulatność. Znajdź codziennie czas na Słowo, najlepiej o tej samej porze, ale rób tego kosztem czasu na prace rodzinę. Wszystkie wymienione sposoby zakładają lekturę. Metody te wchodzą w składa pierwszego człony lectio divina, czyli formy modlitwy Słowem Bożym.

Drugim członem jest medytacja. Zwróćmy uwagę na Maryję, która rozważała te sprawy w swoim sercu. Medytacja wymaga przygotowania. Często potrzebujemy znać Słowo Boże by odpowiedzieć na pytania. Trzeba je przeczytać raz i drugi i trzeci. Mała podpowiedź jak się do tego zabrać:

  • zacznij od tego co dotykalne, rozpoznawalne, namacalne w tekście(od sensu dosłownego)
  • poprzez metaforyczny
  • po moralny
  • na perspektywie życia duchowego, życia wiecznego kończąc.

Wewnątrz ukryta jest tajemnica Boga.

Trzecim krokiem jest oratio. Oratio ma kilka znaczeń. Jest to dawanie świadectwa, bycie świadkiem, bycie o czymś tak głęboko przekonanym, że czujemy wewnętrzny do publicznego wyrażenia siebie. To również objęcie stanowiska, opowiedzenie się po danej stronie. Maryja krzyczała Wielbi Dusza Moja Pana – tak więc oratio może być również uwielbieniem, ale tez np. błaganiem. Oratio na początku będzie tylko wyrażaniem siebie wobec Boga ponieważ często jesteśmy zbyt nieśmiali lub zamknięci. Stan ten może trwać dopóki nie podzielimy się Słowem które w nas mieszka z innymi.

Ostatnim krokiem lectio divina jest kontemplacja. To najprostsza metoda modlitwy Słowem Bożym, której wzorem jest święty Józef. Na kartach Ewangelii Józef nie wypowiada ani jednego Słowa. On po prostu słucha Boga. Słucha Jego zaleceń i je wypełniał w swym życiu.

To jest zarazem najtrudniejsza forma modlitwy. Totalne wyciszenie, które przypomina taflę jeziora w bezwietrzny dzień. Słowo Boga jest kamyczkiem który wpada do toni i powoduje falę, a fala choćby najmniejsza dociera do brzegu. To fala która dociera do twej świadomości. Wtedy właśnie słyszymy szept Pana Boga.

Wojciech

Kategorie / tagi

Poprzedni i następny

Modlitwa Wstawiennicza

Modlitwa osobista

Podobne wpisy