Elżbieta

Jak znalazłam miłość Jezusa

Grzech:
Dawniej szukałam potwierdzenia własnej wartości w osobach otaczających mnie – bliskich, znajomych ze środowiska, w którym się obracałam. Szukałam akceptacji, miłości, przyjaźni. To powodowało, że oddawałam im własną wolną wolę (a to przecież cenny dar od Boga), w efekcie nie otrzymywałam akceptacji, ciepła, przyjaźni lecz manipulacje, ośmieszenie, co z kolei pogarszało samopoczucie, prowadziło do rozpaczy, obniżenia samooceny i uzależnienia od osądu drugiego człowieka. Wtedy właśnie stanęłam przed ważną decyzją życiową i zadałam sobie pytanie „Jak żyć dalej i gdzie znajdę to, czego szukam”?

Miłość:
Zrodziła się we mnie myśl, że jest Ktoś, dla kogo jestem ważna nie ze względu na interesy osobiste, pieniądze, czy realizację prywatnych celów przy wykorzystaniu mojej woli. To ktoś, kto kocha mnie bezwarunkowo, to Jezus, który czekał z miłością na moją świadomą decyzję. To Przyjaciel i Bóg mój, któremu mogę zaufać i na którym się nie zawiodę.

Nawrócenie:
Zaczęłam częściej bywać na Mszy świętej, czytać Słowo Boże, rozmawiać z Jezusem w myślach. Doświadczałam coraz większej ulgi, bezpieczeństwa, miłości, spokoju, poczucia, że jestem na właściwej drodze, że nie jestem sama. Weszłam na Nową Drogę Życia z Jezusem.

Wiara i zbawienie:
Obecnie każdy smutek, radość, zdarzenie z mojego życia w modlitwie niosę pod Krzyż. To Jezusowi zawierzam wszystko, a gdy pojawia się wątpliwość, pytam – jak postąpić, Panie Boże w tej sytuacji? Zawierzam Jezusowi swoją wolną wolę i czekam na odpowiedź, która pojawia się w odczuciach intuicji, myślach, spostrzeżeniach. Przeprowadzam wewnętrzną „dyskusję” z Jezusem.

Duch Święty:
Dzisiaj żyję w lepszych relacjach z bliskimi. Nie boję się wypowiadać własnego zdania, poznaję swoją wartość w odniesieniu do Jezusa, uczę się obowiązków wynikających z faktu bycia dzieckiem Bożym. W wieczornej modlitwie proszę Ducha Świętego o dary, wychwalając , wielbiąc, dziękując.

Wspólnota:
Dbam o utwierdzenie więzi z Kościołem Bożym jako Ciałem Jezusa, pielęgnując ją poprzez udział w Eucharystii, korzystanie z sakramentu pojednania. Karmię się Słowem Bożym, czytając Pismo Święte. Uczę się Ciebie Panie i czekam na Ciebie.

Kategorie / tagi

Poprzedni i następny

Marcin

Agnieszka

Podobne wpisy